W ostatnią niedzielę miałam nieco przygód. Zaczęło się od głupiego
pomysłu. Postanowiłam... pojechać w rolkach na hulajnodze.
Jak zwykle, coś takiego nie mogło skończyć się dobrze,
więc pojechałam na zdjęcie rentgenowskie. Okazało się,
że mam "Rozwarstwienie warstwy chrzęstnej"(w nadgarstku).
Masło maślane. Noszę teraz nie gips, nie szynę tylko ortezę.
Na zdjęciu widzicie jak mniej-więcej wygląda. Różni się tym,
że jest szara i ma trochę inne zapięcia. Co gorsza... To się
stało z prawą ręka! Na szczęście w ortezie da się pisać.
Co o tym myślicie? Napiszcie w komentarzu!

Paa ♥
OLA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz