Więc dziś zaczęliśmy zwiedzać miasto naszego postoju - Delft, w Holandii.
W planach mieliśmy spędzenie tego dnia na basenie, ale deszcz, który
padał do 13:00, nie pozwolił nam pływać, więc gdy już tylko kropiło,
ruszyliśmy spacerkiem na rynek Delft. Był tam na przykład kościół z
BARDZO krzywą dzwonnicą (nazwałam to "Krzywą Wieżą w Delft"),
śliczny ratusz oraz kaplica Rzymsko-Katolicka. Kiedy zjedliśmy obiad,
pojechaliśmy zobaczyć Kinderdijk, czyli osiemnastowieczne wiatraki,
które służyły do odpompowywania wody z kanałów, chroniąc przed
powodziami (Holandia jest na nie strasznie narażona, bo jest krajem
położonym pod poziomem morza). Rynek i jego zabudowania, wiatraki
i kanały - to wszystko było bardzo piękne. To wszystkie wrażenia na dziś,
a oto zdjęcia:


Ratusz :D

Z KINDERDIJK
Ogólnie na wszystkich zdjęciach wiatraki :)

Pa pa!
Ola :P
PS Jednak nie nazywa się to Summer Blog, ok?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz